Przeskocz do treści

Ciasto drożdżowe (takie jak na pizze):

  • 500 g mąki pszennej (najlepiej durum typ 00, tak jak do makaronu)
  • 1/6 paczki świeżych drożdży lub 7 g suchych drożdży
  • 250 ml wody
  • 40 ml oliwy
  • łyżeczka cukru i soli (opcjonalne)

Pozostałe składniki:

  • Przecier pomidorowy/ keczup z cukinii/ keczup/ przecier
  • zioła prowansalskie
  • ser kanapkowy

Drożdże i cukier rozrabiam w wodzie i dodaję do mąki, w której zrobiłam specjalnie mały dołek, czekam aż zaczną się pienić. Czyli po ok 15 min dodaję sól i oliwę zagniatam ciasto, miło jak wyręcza mnie w tym np robot. Zostawiam do wyrośnięcia.  Rozwałkowuję, smaruję serem kanapkowym, następnie  keczupem z cukinii/ przecierem i posypuję ziołami, zwijam w rulon jak makowca i kroję co 1,5 cm. tak wychodzą mi ślimaczki, które układam na blaszkę wyłożoną papierem posmarowanym lekko olejem. Zostawiam na chwilę by troszkę urosły, przykryte ściereczką by nie wysychały - zazwyczaj jest to czas nagrzewania się piekarnika. Pieczenie ok 20 min w 180°C.

  • Fasolka szparagowa żółta
  • Śmietana 30% lub ser ricotta
  • Parmezan
  • opcjonalnie jak używam śmietany to czasami dodaje serka kanapkowego
  • Makaron świderki
  • Prażone migdały w płatkach
  • Gałka muszkatołowa jak o niej pamiętam...

Fasolkę ugotować, najlepiej jak jest nie dłuższa od makaronu. Makaron również ugotować.  Migdały lekko prażę na suchej patelni. Składniki na sos czyli śmietana/ ricotta i sery podgrzewamy tylko tyle by się ser roztopił, do uzyskania jednolitej konsystencji, lekko się zagęści w ten sposób. Do sosu wrzucam makaron i fasolkę, mieszam i na koniec na talerzu posypuję migdałami i ewentualnie dodaję parmezanu. Nie podaję porcji bo zawsze wszystko " na oko", myślę że jeszcze nie udało mi się dwa razy dokładnie takiej samej porcji zrobić, wszystko zależy od tego co jest w lodówce i ile chętnych do jedzenia. Jest to dość prosty przepis i nie ma to większego znaczenia.

 

 

  • 2 opakowania ciasta francuskiego
  • Ser żółty w plastrach
  • Opakowanie surowego boczku w plastrach (opcjonalnie) lub inną wędlinę
  • Zioła prowansalskie

Jedno opakowanie ciasta rozwinąć, pospać ziołami, ułożyć ser i boczek, przykryć drugim ciastem. Pociąć na paski i każdy pasek skręcić i ułożyć na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika 180°C i piec ok 20 min (aż nabiorą złotego koloru).

23 miesiąc - Mis w końcu przejawia chęć samodzielnego jedzenia,  sam próbuje jeść łyżką i widelcem, wychodzi mu to całkiem całkiem. Teraz widać że chce to robić i skupia się na tym by robić to dobrze.  Zdarza mu się nabrać zbyt dużą porcję i gubi po drodze ale stara się. Śliniak to zło!! Pod koniec miesiąca widać duża poprawę, ćwiczenia nie idą na marne. Są poranki, że jest zły jak mama chce mu pomagać.

Czytaj dalej... "23 miesiąc"

22 miesiąc był trudny pod względem jedzenia. Zęby znowu dały znać o sobie co za tym idzie znowu podłapał Misio infekcje, katar, marudzenie, przytulanie się do mamy itp. Misio nie miał ochoty na jedzenie, widać było, że bolą go dziąsła i co twardszy kawałek to się krzywił i kończył jeść. Nawet w święta nie za bardzo wyszło jedzenie rosołu, ech. Wcina rosołek zmiana miny i rzyga, nie był to najlepszy dzień Misia dodatkowo męczyła go temperatura, za to na drugi dzień dziecko nie do poznania, bawi się i nadrabia stracony dzień, szkoda że kalendarz nie ułożył się dobrze dla Misia. Czytaj dalej... "22 miesiąc"