Ogromna liczba informacji, która nas zalewa, potrafi nieźle namieszać w głowach. Jedno jest pewne, że do 6 miesiąca życia dziecka najlepiej jak pije ludzkie mleko.  A co dalej? Jak jest możliwość dalszego karmienia cycem to powinno trwać to jak najdłużej. Jednak jak są problemy to najlepszym wyborem jest dobre mleko modyfikowane. Mleko krowie miedzy 6 miesiącem a ukończeniem 2 lat, nie jest najlepszym wyborem. Na mleku modyfikowanym lepiej też nie oszczędzać.

Kiedy jest ten moment gdy dziecko już jest na tyle duże żeby pić więcej mleka krowiego?

Czy to mleko krowie jest zdrowe czy nie?

Jaką drogę musi przejść to mleko by stać się modyfikowanym?

Ile jest w tym wszystkim reklamy, byśmy kupowali więcej mm?

Mleko krowie w teorii jest dla cieląt, a nie ludzi. Dlatego ma zupełnie inny skład niż to, którego potrzebują małe dzieci. Mleko modyfikowane tworzone jest ze zmniejszoną ilością białka i sodu, za to dokładane jest żelazo i inne witaminy potrzebne małym Misiom. Jednak cały ten proces trochę minie przeraża i budzi wątpliwości czy to co kupiłam na pewno jest takie cudowne? Droga jaką musi przejść mleko krowie by stało się sproszkowanym, długoterminowym, wzbogaconym cudem przechodzi bardzo skomplikowany proces…

Mimo tych wątpliwości wybieram jako główne mm, jednak Misio też dostaje mleko krowie.

Misio miał możliwość picia mleka od mamy przez rok, następne dostał modyfikowane. Do drugiego roku moim zdaniem jest to najlepszy wybór. Jak kończył 12 miesięcy to już znał smak jogurtów, serków homogenizowanych. Później na spokojnie dostawał mleko krowie pod różnymi innymi postaciami. Teraz jak ma 17 miesięcy to zaczynam zwiększać mu porcje mleka krowiego, zresztą i tak w żłobku dostaje go więcej niż bym mu sama dawała.

Wieczorne mleko mm zaczynam mu zastępować mlekiem krowim. Raz w tygodniu dostanie szklankę mleka krowiego. Głownie dlatego, że o tej porze nie zawsze pije pełną porcję (150 ml). Zależy ile w ciągu dnia zjadł, czy miał ochotę na kaszkę na bazie mleka mm o godz. 17 itp. Rano i czasami w nocy dostaje mleko mm. Nocami już coraz rzadziej (nie stosowałam technik oduczania picia mleka w nocy, słuchamy się głosu jego natury). Rano zawsze wypija pełną porcję, a czasami z dokładką (godz 4 lub 5), po tym lubi sobie jeszcze pospać godzinę. Na pewno do drugiego roku życia będę Misiowi dawała największą porcję w formie mleka modyfikowanego, jednak pozostałe posiłki będą bazowały na mleku krowim. Modyfikowane pozostawiam również w gotowych kaszkach, podawanych od czasu do czasu (Hipp jedyne których skład akceptuję i jedyne które  Misio zje, jednak już coraz rzadziej, tyle ciekawszych propozycji jest zamiast kaszki).

Misio dostaje dużo nabiału w innych postaciach, niczego nie wykluczamy : jogurty naturalne, serki homogenizowane, ser Capri, serek kanapkowy Bieluch, twarożek, mascarpone, ser żółty w plastrach, parmezan. Jest to o tyle ważne, że dostaje zdrowych składników w różnych postaciach.