Przeskocz do treści

Co do picia?

Woda przede wszystkim. Woda jest zawsze na wyciągnięcie małej rączki w bidonie. Misio często sięga sam, nie zawsze mi przyjdzie do głowy, że akurat w tym momencie będzie chciał się napić.

Dodatkowo mleko, najczęściej modyfikowane ale czasami i krowie 2%. Dwa razy zdarzyło się że wypił bawarkę w domu, podobno w żłobku czasami dostają. Kakao też czasami dostają dzieci w żłobku, jednak w domu Misio nie dostanie na razie, jak będzie starszy to pewnie będzie chciał, na razie nie woła, to nie robię. A nawet jak bym miała zrobić to próbowałabym naturalnego, tradycyjnego, niesłodzonego sztucznymi słodzikami.  Wprowadzamy coraz częściej mleko krowie, wydaje mi się że Misiowi bardziej smakuje niż mm, jednak ze względu na skład nie odstawiamy zupełnie mm.

Soki z sokowirówki, Misio chciałby codziennie pić, jednak nie ma tak dobrze. Jak mamy fazę to co drugi dzień namówi, jednak mama zawsze przemyci tam warzywa. Zależy co mamy na stanie, zamiast soku w użyciu też są musy. Najczęściej w składzie soku bywa marchewka, jabłko, gruszka, seler, burak, cytrusy. Musy to głównie z bananem, kiwi, truskawkami.

Soku ze sklepu nie pija Misio, nie ma takiej potrzeby. Od święta zdarzy się jednodniowy, jak jest u babci na wizycie. Jak miał ok roku to trochę kupowałam takie dedykowane dla dzieci, niby są pod większą kontrolą warzywa i owoce ale już z tym wyluzowałam.

Herbata najczęściej jak może mamie odpić z kubka. Rooibos, owocowe, rumianek, mięta, melisa jednak tylko kilka łyczków. Jedynie raz mu smakowała bardzo owocowa z imbirem. Był to jedyny raz kiedy wypił ok 150 ml.