Przeskocz do treści

22 miesiąc

22 miesiąc był trudny pod względem jedzenia. Zęby znowu dały znać o sobie co za tym idzie znowu podłapał Misio infekcje, katar, marudzenie, przytulanie się do mamy itp. Misio nie miał ochoty na jedzenie, widać było, że bolą go dziąsła i co twardszy kawałek to się krzywił i kończył jeść. Nawet w święta nie za bardzo wyszło jedzenie rosołu, ech. Wcina rosołek zmiana miny i rzyga, nie był to najlepszy dzień Misia dodatkowo męczyła go temperatura, za to na drugi dzień dziecko nie do poznania, bawi się i nadrabia stracony dzień, szkoda że kalendarz nie ułożył się dobrze dla Misia.

Misio mimo że dręczą go dziąsła, to gryzaki omija, jedynym ratunkiem dla niego były domowe lody ( np: truskawki + mascarpone, banan+ śmietaną 30). Dobrze wie gdzie mam chowa lody...

Doskonale potrafi poprosić o kakao, nawet pokarze gdzie stoi jak by mama przypadkiem zapomniała.

Makaron sprawdził się ponownie przy obolałych dziąsłach i na wyjeździe.

Technika w tym miesiącu działająca na Misia to : tego nie jedz to dla taty lub zobacz zjem ci ten kawałek kanapki, na to Miś szybciutko przebiera nóżkami i chaps, zjedzone. Staram się nie biegać za nim z jedzeniem, raczej to on  przychodzi do mnie jednak jak przeżuwa to nie usiedzi na miejscu za długo, musi coś jeszcze poukładać, przenieść, obejrzeć, przyczepić... Wszystkie kanapki, które w tym miesiącu próbowaliśmy zjeść zawsze były nadgryzione przez Misia, teraz już nie można tak beztrosko posmarować nutellą bo jest dramat, że tata nie da. Widząc że tata ma coś  nie ma szans, żeby wrócił do kanapki z serem, która bardzo smakowała ale wiadomo tata na bank ma coś smaczniejszego.

Zlikwidowałam bidony ze słomkami, ciężko je domyć, wszelkie kubeczki zastępujemy szklankami. Miś jeszcze nie polubił szklanek wiec aby ułatwić mu picie używamy słomek jednorazowych, nie trzeba myć nie ma w nich nieproszonych gości. Słomki to taka super sprawa kolorowe, trzeba wyskubać z opakowania i można bulgotać jak się dmuchnie. Zastanawiam się cały czas czy ta zmiana ma coś wspólnego ze zniknięciem kataru? Może to tylko przypadek. Nie są ekologiczne ale tak jak pieluchy jednorazowe, będziemy używali jakiś czas nie całe życie, starając się by był jak najkrótszy. Zostawiłam jeszcze kubek niekapek i 360, może co trzeci dzień użyjemy, zarezerwowane raczej na wyjście jakieś.