Przeskocz do treści

24 miesiąc / 2 lata

Misio kończy dwa lata, jak wygląda jego podróż w poznawaniu miodu? Lubi jeść, zjada większość rzeczy które dostaje. Operuje sam sztućcami, nie zawsze idealnie, czasami coś ucieknie, wyleje się, za dużo się nabierze na łyżeczkę, wiadomo ale chcę sam.

Zna smaki słone, słodkie, kwaśne.

Kwaśny smak to nasz obecny przebój.Teraz porzeczki znikają garściami, a jak jeszcze dziadek podaje albo lepiej prosto z krzaka... "Cytryna to tez nic szczególnego, daj zjem".

Jedynie jak trafi się coś ostrego to Miś jest przerażony "otruje się !!!!". Nie jest fanem takich ostrych potraw a dziwne bo rodzice lubią ostre jednak zawsze trzeba mieć łagodną wersję dla dziecka. 

Słodkie już bardzo dobrze znane, wie doskonale do której szafy zajrzeć. Nie są to ciasta z kremami, raczej herbatniki (typu bebe), jakieś maślane, biszkopty itp. Na urodziny dostał wypasiony tort (biszkopt przełożony bitą śmietaną i truskawkami- wszystko domowa robota). Czekolada tez już zbadana ale to są takie rzadkie wyjątki. Nie odżywia się samymi słodyczami, są to małe dodatki więc nie będę na razie z tego robiła czegoś specjalnego.

Poza tortem na urodzinach były słone przekąski, Miś podjadał paluchy z ciasta francuskiego, ziół prowansalskich, żółtego sera i bekonu. Jeszcze były ślimaczki jak pizza, trochę ugryzł ale był tak zaaferowany balonami i zabawą że nie miał czasu na podjadanie.

Co jeszcze teraz jest na topie?

Ser żółty Misio uwielbia wydłubywać z opakowania, zawsze twierdzi że tam za mało dziur jest. Na chlebie to nie to samo.

Groszek też jest super, można takie kuleczki wydłubać i one są takie smaczne. Szkoda że nie wszystkie warzywniaki go mają...

Sezon na obgryzanie kukurydzy zaczęty na dobre. Jeszcze mamy takie łódeczki specjalne do serwowania jej, więc jak tata je to Miś siada obok i tak samo zjada swoją. Powtarza po nas 😄😍 jest taki słodki przy tym, mała kopia i jeszcze taki zadowolony.

Najsmaczniejsze zupy robi babcia, nie wiem jak ona to robi ale Miś pochłania każda ilość. A tak to często wcina makarony, kotlety z marchewki, twarogu czy naleśniki, no i ziemniaki każda ilość.

Naleśniki nie tylko z twarogiem czy dżemem ale ostatnio były z kurczakiem ( z rosołu został) podsmażonym z warzywami ( cebulką, papryka i kukurydzą), odrobiną przyprawy do gyrosa, przełożone serkiem kanapkowym ale to było PYCHA!!