Przeskocz do treści

18 miesiąc Miś jak wraca głodny ze żłobka, to sam idzie do lodówki i wyciąga to co lubi (kotleciki marchewkowe, serek homogenizowany, parówki lub masło). Serek najlepiej jak jest waniliowy to aż tupie z radości. Masło jak wyciągnie to znaczy, że ma ochotę na chlebek, bułkę lub grzankę. Do parówek też trochę się przekonałam, za coś te dzieci je lubią. Raz parówkę dostał z domowy keczupem z cukinii, to była radość dopiero takie mięsko umaczane w sosie. Kilka razy zdarzyło się, że ledwie kurtki ściągnęliśmy i Misio biegiem poleciał wyciągnąć sokowirówkę z szafki, no i co miałam zrobić? no oczywiście nie ma wyjścia sok musi być. Często wracał głodny do domu więc swój obiad przygotowuję tak by był gotowy jak przychodzimy, to co robię sobie na obiad jest najsmaczniejsze, Misio koniecznie musi spróbować, nie ważne ile już ma w brzuszku. Czytaj dalej... "18 miesiąc"

To była pierwsza wigilia, na której Misio spróbował świątecznych potraw. Nie spróbował wszystkiego ale całkiem sporo. Na pierwszy ogień poszła sałatka warzywna,jeszcze przed wigilia jak była mieszana, Misio bardzo czynnie pomagał więc i spróbować chciał, dostał takie warzywa jeszcze przed dodaniem majonezu, taka mieszanka bardzo smakowała. Czytaj dalej... "Wigilijne smakołyki"

17 miesiąc Misia to potwierdzenie zasady, że nie można się przyzwyczajać, że coś już fajnie gra. Na podatku miesiąca Misio wpadł w zadowolony tryb, przesypiał noc (od 18 z jedną pobudką o 23 na mleko i dopiero o 6 znowu na mleko, po tym czasami wstawał czasami nie), rano nie można było go dobudzić do żłobka. W ciągu dnia szczęśliwe dziecko, jedzące wszystko. No i nie trwało to długo, czar prysł bo kolejne gluty się pojawiły, kaszel, gorączka a na koniec okazało się, że są kolejne dwa zęby, tym razem takie dalsze chyba to będą 4 (idą nie po kolei), a myślałam że będą dolne dwójki... Czytaj dalej... "17 miesiąc"

Ogromna liczba informacji, która nas zalewa, potrafi nieźle namieszać w głowach. Jedno jest pewne, że do 6 miesiąca życia dziecka najlepiej jak pije ludzkie mleko.  A co dalej? Jak jest możliwość dalszego karmienia cycem to powinno trwać to jak najdłużej. Jednak jak są problemy to najlepszym wyborem jest dobre mleko modyfikowane. Mleko krowie miedzy 6 miesiącem a ukończeniem 2 lat, nie jest najlepszym wyborem. Na mleku modyfikowanym lepiej też nie oszczędzać.

Kiedy jest ten moment gdy dziecko już jest na tyle duże żeby pić więcej mleka krowiego? Czytaj dalej... "Pij mleko bedziesz wielki!?"

16 miesiąc niewiele przyniósł kulinarnych przygód Misiowi. Gównie dlatego, że większość posiłków jada w żłobku, a tam nie wiem czy mu smakowało czy nie to co dostanie nowego. Panie mówią, że nie mają problemu by Misio zjadł obiadek, to nawet cieszy mnie że nie chodzi głodny, jednak nie wiem czy zawsze tak jest jak opowiadają. W domu jak wróci ze żłobka to zazwyczaj pomaga mi zjeść obiad, zawsze coś skubnie z mojego talerza. Czytaj dalej... "16 miesiąc"

15 miesiąc Misia to kolejne zęby, co objawia się u niego głównie katarem, niestety tak uciążliwym, że musiał zostać w domu, więc miał przerwę od żłobka. Jednak mimo obolałych dziąseł, jakoś szczególnie nie stracił apetytu. Namiętnie miętosił smoczka lub przegryza marchewki i jabłka, w ramach masażu. Czytaj dalej... "15 miesiąc"

Obiad (1)
Obiad (2)

W związku z tym, że zaczyna się w końcu dzień normować opiszę przykładowy rozkład naszego obecnego smakowania dnia.

1. Godzina 5 lub 6 - pobudka i porcja mleka ( zazwyczaj 150 ml), czasami następuje jeszcze chwila drzemki.

2. Godzina 7-  śniadanie, na które Misio dostaje coś z poniższej listy:

  • jogurt naturalny
  • serek homogenizowany naturalny
  • twarożek z jogurtem
  • jajecznica
  • kaszki/ kleiki

Dla urozmaicenia czasami dodaje zmiksowane owoce. No i przede wszystkim przeglądam pułki sklepowe poszukując takich produktów z krótkim składem, na szczęście SĄ TAKIE Czytaj dalej... "Dzień z Misiem (14 miesiąc)"

No i minęło 12 miesięcy, a takt się dłużyły pierwsze miesiące z tym małym chłopcem, ten czas jest dziwny. Miś mimo że chętnie bada miodek od jakiegoś czasu, to teraz zmienił taktykę, weźmie do buzi ale pierwszą łyżeczkę musi wypluć, dopiero jak na języku poczuje co to było, to je dalej. Jednak porcje zazwyczaj dość małe, mniejsze niż na początku swojej przygody, ale za to częściej. Czasami zaskoczy z czymś, np zjadł całe kiwi i właściwie chciał jeszcze ale bałam się więcej dać, innego dnia zjadł całego banana odgryzając kawałek po kawałku. Czytaj dalej... "12 miesiąc"