Przeskocz do treści

Gotowanie na parze

Ostatnio nabyłam gadżet kuchenny, który ma mnie zmotywować do gotowania dań dla Misia, czy się sprawdzi zobaczymy jakąś recenzje samego urządzenia też napiszę za jakiś czas. Mianowicie jest to parowar z funkcją blendera. Ogólnie miałam fazę w swoim życiu na gotowanie obiadów na parze, jednak odkąd zrezygnowałam z jedzenia łososia, parowar rzadziej wychodzi z szafy, a tych małych ilości dla Misia nie chce mi się gotować za pomocą tego wielkiego gara. Czytaj dalej... "7 miesiąc"

Pierwsza próba smaku,

  • 1 łyżka mięsa mielonego z łopatki wieprzowej-gotowana na parze 30 min.,
  • pół szklanki pokrojonej w kostkę i ugotowanej na parze przez 20 min marchewki,
  • 2 łyżki ugotowanego ryżu,

Wszystkie składniki zmiksowane razem z dodatkiem odrobiny wody. Mięso żeby nie było wyczuwalnymi grudkami, można zmiksować jako pierwsze z woda a następnie dodać pozostałe składniki.

domowe czy kupione

Od momentu kiedy Misio rano wcina kaszkę, popołudnie zarezerwowane jest dla warzyw i mięska. Co prawda jeszcze mam cały czas kaszkę dla dzieci Bobovita i jeszcze sama nie ugotowałam zwykłej kaszy manny i nie wiem jaka byłaby reakcja na wyczuwalne grudki. Właściwie to muszę się zastanowić czy to jest sens bawić się w gotowanie takiej kaszki ale najpierw muszę spróbować chociaż raz, żeby się przekonać. Dodatki owocowe do kaszki bardzo się podobają. Zarówno śliwka, którą przetarłam przez sitko jak i banan bardzo smakują Misiowi, więc owoców nie ma sensu kupować ze słoiczków. Pierwszy punkt dla mnie, cieszę się z tego bo taki świeży owoc nie przetworzony ma więcej witamin, tym bardziej że są w postaci surowej. Szkoda tylko że jest zima i nie ma dostępu do zbyt wielu owoców. Czytaj dalej... "Domowe gotowanie vs. „Gerberki” (1)"

W połowie szóstego miesiąca Misiowi się trochę poprzestawiało, w nocy tankuje dużo mleka, natomiast rano przy pierwszych dwóch karmienia jest totalnie rozkojarzony, wszystko jest ciekawsze od mleka. Nie do pomyślenia!

Nawet jak zje normalnie, to wydaje mi się jakby miał trochę mniej energii do zabawy. Biorąc pod uwagę, że kaszka z bananem mu smakuje to przeniosłam ja na rano i tak ok godziny 10  dostaje śniadanie. Czytaj dalej... "6 miesiąc"

1 Na parze ugotowałam marchewki, ziemniaczki i kawałeczek piersi z kaczki. Gotowałam dla wszystkich, a dla Misia wydzieliłam mała porcję jak na zdjęciu i zmiksowałam na gładko z wodą.

pierś z kaczki

2 Dynia, pierś z kaczki i cukinia. W porcji było 4/6 dyni, 1/6 mięsa i 1/6 cukinii. W wodzie gotowałam mięsko 10 min, po tym czasie dodałam warzywa pokrojone w kostkę, gotowałam dodatkowe 25 min. Do blendera przełożyłam mięsko i część wody zmiksowałam, dodałam warzywa i ponownie zmiksowałam.

3 Kalafior, pierś z kaczki, marchewka i ryż. W porcji podobne ilości ok łyżki, kalafiora trochę więcej. Mięso i marchewka ugotowana na parze 25 min, kalafior i ryż gotowałam na obiad bez soli w wodzie. Na koniec zmiksowałam wszystko z dodatkiem wody.